Dlaczego email marketing wcale nie umarł?

29 czerwca 2018

Budowanie list mailingowych to jeden z fundamentów Twojego biznesu online. Bez względu na to, czy posiadasz sklep, piszesz blog czy może zastanawiasz się nad rozkręceniem swojego biznesu w sieci. Warto nie olewać email marketingu. Najbardziej znaną formą email marketingu, jak i najczęściej stosowaną oraz przynoszącą najlepsze rezultaty, są newslettery. To właśnie newslettery spotykamy na ulubionych blogach, portalach i stronach firmowych. Możesz uważać, że pisanie newsletterów jest passe, nudne jak flaki z olejem i wszystkim się już przejadło trzy razy. Wszyscy już je mają. Po co ja mam mieć?

A no to już Ci mówię. Lista mailingowa to nie tylko newslettery - zbierają one swoje żniwo każdego dnia - to fakt - każdego dnia (i z każdą odebraną przez Twoich czytelników wiadomością) stajesz się dla nich… potrzebna. Ale Twoje wiadomości nie muszą być o pogodzie i o tym, co jadłaś w zeszłym tygodniu. Twoje wiadomości nie muszą wcale być typowym newsletterem. A nawet gdyby miały być to newslettery - Ewelina świetnie opowiada o ich plusach i minusach.


Dzięki liście mailingowej możesz dzielić się ze swoimi Czytelnikami/klientami swoją wiedzą, doświadczeniem lub rabatami na produkty, które tworzysz - jesteś o krok przed konkurencją
dzięki takiemu podejściu.


Bez względu na to, czy jesteś blogerem, grafikiem czy specem od Wordpressa, w oczach swoich subskrybentów stajesz się profesjonalistą. Osobą, od której emaile warto otwierać. Dlaczego tak się dzieje? Już Ci mówię!


● Newslettery zbliżają Cię z Twoim czytelnikiem bądź klientem.

Kiedyś było to nie do pomyślenia - dziś do swojego potencjalnego klienta/czytelnika (który w dodatku wyraził na to zgodę) możesz wysłać spersonifikowany email, który rozpoczniesz od jego imienia. Czy to nie cudowne? Koniec z rozdawaniem ulotek przypadkowym osobom na deptaku i zawieszania banerów, od których wszyscy odwracamy głowę. Newsletter pomaga Ci nawiązać bardziej osobisty kontakt z osobą, która pojawiła się na Twojej stronie lub blogu i CHCE WIĘCEJ. Daj jej więc więcej.

● Listy mailingowe są cudownym narzędziem Św. Mikołaja.

Czy na pewno nie ma czegoś, czym mogłabyś “poczęstować” osoby, które zapisały się na Twoją listę mailingową? Z pewnością tak! I również dlatego email marketing wcale nie umarł. Zapomnij o reklamie, w której co trzecie słowo brzmiało “kup”. Najpierw musisz dać coś od siebie, by zyskać. Rozumiesz. Dzięki podarowaniu Czytelnikowi czegoś, czego potrzebuje, zyskasz jego zaufanie. Sympatię. Poważanie. Brzmi głupio? A u kogo zamówiłabyś dany produkt - u kogoś, kto miesiąc wcześniej podarował Ci darmowy poradnik w PDFie i co tydzień wysyła Ci motywujący cytat, czy u kogoś, kto co 3 dni zapycha Ci skrzynkę ofertą swoich usług i zachwyca się swoimi kwalifikacjami? Dobrze zaplanowane emaile staną się wisienką na torcie Twojego biznesu.

● Email marketing prawdę Ci powie, obiecuję.

Ile wiadomości zostało otwartych, ile i jakie linki zostały kliknięte, które pliki pobrane. Rewelacja! Nie wiesz kto przeczyta Twój baner, kto go w ogóle zauważy, nie wiesz też, czy ulotki, które tak namiętnie rozdajesz, nie zostaną potraktowane jako śmieci (raczej będą). Nie wiesz czy status na Facebooku dotrze do tych osób, na których Ci zależy. Tak naprawdę mało wiesz. Email marketing ma za to tę zaletę, że dostajesz raport z wysłanej kampanii. Wszystko pięknie narysowane, opisane, wyliczone. No powiedz, nie rewelacja?

● Email marketing jest tani.

O ile nie darmowy. To świetne rozwiązanie dla blogów i małych lub początkujących biznesów. Ba! Dla dużych firm również, bo również z powodzeniem je stosują. Ile to kosztuje? W wielu przypadkach utworzenie listy mailingowej jest bezpłatne. Ograniczenia sięgają np. 500 subskrybentów (Freshmail) lub 2.000 (Mailchimp). Dopiero po przekroczeniu pewnego progu, wysyłanie emaili staje się płatne. Płatne jest również korzystanie z bardziej (bardzo, bardzo!) skomplikowanych funkcji. Tak na dobrą sprawę - bardzo długo możesz pisać emaile do Czytelników TOTALNIE ZA DARMO. Czy to nie cudowne? Nie przekonałam Cię, że email marketing nie umarł?

To być może okrutne, ale każdy newsletter, który dostajesz, ma za zadanie zapracować na siebie. I nie zawsze (a raczej bardzo rzadko!) chodzi o pieniądze. Takie emaile mają za zadanie przekonać Cię, że osoba, która je wysłała, zna się na rzeczy. Na tym, co robi, o czym piszę i czym się zajmuję. Jest ekspertem, specem, specjalistą w danej dziedzinie. Chciałabyś, by ktoś myślał, że znasz się na tym, co robisz, prawda?

Właśnie dzięki wiadomościom, które zostawisz na poczcie swoim potencjalnym klientom, możesz stać się ich oczywistym wyborem. Możesz być osobą, którą wybiorą spośród dziesiątek innych. Wystarczy dać im szansę, by poznali Cię bliżej. Email marketing buduje Twoją markę tak samo, jak robi to logo czy statusy na Facebooku. Mało tego, odgrywa kosmiczną rolę w budowaniu kontaktu z Twoimi odbiorcami. Pisała o tym również Ewelina w poście o zawrotnym tytule - Nikogo nie obchodzi Twój newsletter. Zapisani na listy mailingowe zazwyczaj są Ci najwytrwalsi czytelnicy lub zadowoleni klienci. Nie zmarnuj tego, proszę.

Widzisz już potencjał newsletterów i email marketingu?

Największy ich potencjał tkwi właśnie w intymności. Są intymne na swój własny sposób, niekoniecznie ten, o którym właśnie pomyślałaś. Są intymne, bo spersonifikowane, często oznaczone imieniem odbiorcy i niepowtarzalne, pisanie często zza kulis, dla wybranych. Właśnie dlatego email marketing nie umarł, ma się całkiem dobrze i do grobowej deski jeszcze wiele mu brakuje.

Lista rzeczy, która przybliży cie do profesjonalnego blogowania

27 czerwca 2018

Dzisiaj na tapecie lista rzeczy, która ma cie przybliżyć do profesjonalnego blogowania. Pamiętaj jednak, że nie są to prawdy objawione i nie musisz mieć tych wszystkich rzeczy, żeby być super ;) Na pewno znajdziesz na tej liście kilka rzeczy, które są niezmiernie ważne, a posiadanie bloga na WordPress bo są świetnie prosperujące blogi na Blogger.com. Nie przedłużam, zapraszam!
  1. WŁASNA DOMENA - absolutna konieczność i fundament Twojego profesjonalizmu.
  2. WORDPRESS .ORG i HOSTING - ewentualnie darmowy Blogger, ale to dzięki Wordpressowi możesz naprawdę rozwinąć skrzydła. Nie ma bardziej profesjonalnej platformy do blogowania - bynajmniej ja o niej nie słyszałam!
  3. FAVIKONA, LOGO, WIZYTÓWKI - kolejne minimum, jeśli chodzi o identyfikację wizualną Twojej marki. Musisz posiadać przynajmniej te 3 elementy, by Twój blog zaczęto postrzegać profesjonalnie.Wiem, to okrutne.
  4. PROWADZENIE SOCIAL MEDIÓW - ze wszystkich dostępnym kanałów komunikacji pamiętaj, że to Facebook i Instagram biją rekordy popularności. Zaprzyjaźnij się z nimi, dla dobra Twojego bloga.
  5. SPÓJNY WIZERUNEK W SOCIAL MEDIACH - bądź sobą, ale pamiętaj o granicy dotyczącej prywatności, jaką wytyczyłaś. Nie pokazuj się w bikini i z drinkiem, jeśli chcesz być postrzegana jako poważna bizneswomen, która zajmuje się promowaniem zdrowego trybu życia lub wytwarzaniem naturalnych ozdób do domu.
  6. ZDJĘCIA I GRAFIKI WYSOKIEJ JAKOŚCI - jesteś profesjonalistą, więc pozwól swoim Czytelnikom nacieszyć oko czymś ładnym. Pamiętaj o darmowych bankach zdjęć i darmowych programach graficznych.
  7. RESPONSYWNY, DOPASOWANY SZABLON - pamiętaj, by dobrze wyglądał również na urządzeniach mobilnych. Inwestycja w płatny szablon bardzo szybko Ci się zwróci i oszczędzi masę stresów, uwierz mi. Próbuj jednak również z darmowymi, może znajdziesz swój idealny?
  8. NEWSLETTER - przestań to w końcu przekładać lub traktować po matoszemu! Dasz radę, wystarczy ciut ciężkiej pracy. Nic, co profesjonalne, nie przychodzi łatwo.
  9. PODSTRONA “O MNIE” - pisanie o sobie jest trudne, ale nie do zrobienia. Wejdź na kilka swoich ulubionych blogów i przeanalizuj jak ich autorzy poradzili sobie z tą zakładką.
  10. OFERTA i PORTFOLIO - bardzo możliwe, że wśród swoich Czytelników znajdziesz również klientów. Przyłóż się do tego solidnie, a z pewnością przyniesie Ci to korzyści.
Zapamiętasz? Co dodałabyś do tej listy?

Kierunek Freelance Ewa Brzozowska [recenzja]

25 czerwca 2018

Jakiś czas temu już nie pamiętam w jaki sposób wpadłam na bloga Ewy Brzozowskiej Freelance Mama i zostałam. Obserwuje poczynania autorki i jestem pełna podziwu wobec tego co robi i co sobą reprezentuje. Książkę "Kierunek Freelance, sukces na własnych zasadach" polecam każdemu kto chce zacząć działać na własny rachunek. I powiem szczerze, że po lekturze żałuje, że nie było takiej publikacji, gdy zaczynałam swoją przygodę z biznesem i pracą "na swoim".

Książkę zamówiłam jakoś w połowie maja i dopiero niedawno ją przeczytałam. Bardzo dobrze się ją czyta, ale wymaga odrobiny czasu na zastanowienie się i przetrawienie wszystkich informacji. Osobiście myślę, że warto co jakiś czas do niej wrócić, a zdecydowanie dobrze jest zrobić sobie do niej notatki. 

O czym i dla kogo jest ta książka?


Przede wszystkim jest dla każdego kto chce wystartować z własnym biznesem bez względu na branżę, choć z wiadomych przyczyn poleciłabym ją szczególnie grafikom komputerowym. Z całą pewnością dowiesz się z niej czym jest freelancing i że to nie jest zawód. Zobaczysz jakie są zalety i wady takiego modelu pracy, ale znajdziesz też sporo kwestii formalnych takich jak umowy, ZUS, podatek dochodowy i VAT. Z tą książką sprawdzisz swój potencjał i zbadasz co już masz by zacząć. Nauczysz się wyznaczać cele oraz określisz jakim freelancerem chcesz być. Dlaczego to takie ważne? A no dlatego, że dla mnie na przykład ważne jest budowanie pasywnych źródeł dochodu w oparciu o swoje umiejętności i wedzę bo tak sobie wymyśliłam. Bo chcę mieć więcej wolności w życiu i móc poświęcać czas na to co ważne rodzinę, przyjaciół, podróże i inne rzeczy. Z tej książki dowiesz się również jak zbudować silną markę, zaangażowaną społeczność i kim jest twój idealny klient, a nawet jak prosić o referencje czy jak stworzyć własną stronę internetową itd.

Freelancing w praktyce


Myślę, że najwięcej znajdziesz w rozdziale o tym tytule, ponieważ są tam przykłady z życia wzięte. A mianowicie nieco o wystąpieniach publicznych, o szukaniu zleceń, marketingu, budowaniu swojej oferty, wycenie swojej pracy i całym procesie pracy z klientami.

Podsumowując to jedna z lepszych książek w tej dziedzinie i naprawdę chciałabym na coś takiego trawić lata temu. Jednak nic straconego. Przeczytałam książkę z przyjemnością i zrobiłam całą masę notatek. Pozwoliło mi to spojrzeć na pewne rzeczy z nowej perspektywy, a w wielu kwestiach upewniłam się, że poleganie na intuicji jest czasem na wagę złota. Dodatkowo ma ciekawą okładkę i naprawdę dobrze wyglądającą stronę sprzedażową. To takie zboczenie zawodowe ;)

Jednym zdaniem? Podpisuje się pod tą książką wszystkimi kończynami :)

polecane

Perfumy Sublime Nature Tonka Bean

Woda perfumowana Amber Elixir

Podkład Giordani Gold Liquid Silk SPF 12

Zestaw NovAge Ultimate Lift

Kulisy @theglamrebellife

© The Glam Rebel Life.